piątek, 19 lipca 2013

Rozdział 35

Basia
 W klubie bawiliśmy się świetnie. Po 3 godzinach każdy był już wstawiony. No
prawie każdy, oprucz mojego Liama.Szkoda że nie może bawić się tak jak my ale
 to dobrze że dba o swoje zdrowie. Przy najmniej rano nie ma problemów z kacem.
Po mimo że nie pije to i tak dobrze się bawi.
Akurat tańczyłam z Liamem na parkiecie, gdy zobaczyłam jak z klubu szybko
wybiega Klaudia. Pokazałam szybko to mojemu chłopakowi.
-Pójdę do niej.-oznajmiłam
Byłam już lekko pijana ale jeszcze dosyć trzeźwo myślałam.Dlatego poszłam do
mojej przyjaciółki dowiedzieć co się stało.Liam też gdzieś poszedł, może poszukać
Zayna.
Wyszłam z klubu i zaczęłam szukać Klaudi. W końcu ją znalazłam niedaleko siedziała
pod drzewem, słychać było tylko jej szloch. Podeszłam od razu do niej.
-Klaudia, co się dzieje? Czemu płaczesz?-spytałam
-Basia!-przytuliła się do mnie i dalej szlochała tylko że bardziej.
-Co się stało?-dalej pytam
Gdy się troszkę uspokoiła zaczęła mówić.
-Bo..bo Zayn...- i znowu zaczęła płakać
-Co Zayn? Coś z nim się stało?Może tobie coś zrobił po pijaku?-zaczęłam się
denerwować.
-Nie. On... on mnie zdradził.Widziałam jak z jakąś ładną dziewczyną się całował i
wchodził z nią do jednej z kabin w łazience. Nie mogłam na to patrzeć, musiałam
stamtąd wyjść. Basiu proszę powiedz mi że to jest sen, nie wierze że to się dzieje
na prawdę.-zaczęła mówić przez łzy
-Klaudia ale jak to się stało?Przecież jeszcze nie dawno z tobą tańczył.
-Bo on miał pójść do toalety a później po drinki dla nas i widać po drinki już nie
 doszedł. Długo nie wracał więc chciałam to sprawdzić. Szłam w kierunku toalet
baru i wtedy zauważyłam że ona przyciska go do ściany i zaczynają się całować,
wtedy... -rozpłakała się znowu.-...wtedy gdy zobaczyłam że Zayn łapie ją za rękę
po prostu ją odciągnie od siebie ale on ją pociągnął w stronę toalety męskiej.
Poszłam za nimi i wtedy wciągnął ją do jednej z kabin i wtedy... wtedy nie
wytrzymałam musiałam wyjść. To było okropne widzieć swojego chłopaka w takiej
sytuacji. Basia to koniec, rozumiesz 'koniec'!-zaczeła krzyczeć, przez szloch.
-Ciii... nie płacz już. On na pewno tego nie chciał,za dużo wypił. Nie chcę go
usprawiedliwiać ale alkohol robi różne rzeczy z ludźmi.Jutro porozmawiacie, jakoś
się to ułoży, tylko proszę nie płacz już.
-Mógł tyle nie pić! I nie zamierzam już z nim rozmawiać! Nigdy więcej! Nie chce
już mieć z nim nic wspólnego! Pie***ona świnia!! Każdy z nich jest taki sam, myślą
tylko o jednym!-zaczęła krzyczeć
-Klaudia proszę uspokój się. Idę powiedzieć Liam'owi że wracamy do hotelu.Nie
ruszaj się stąd, proszę cię.Zaraz wracam.
Poszłam poszukać Liama, trochę mi to zajęło, ale w końcu go znalazłam.Nie był sam,
był z Zayn'em i krzyczał na niego. Podeszłam do nich i z krzyków mojego chłopaka
wywnioskowałam że Liam przyłapał Zayn'a z tą dziewczyną i informuje go o  płaczącej
Klaudii. Zayn tylko opuścił głowę i słuchał jego krzyków.
-Liam, my wracamy z Klaudią do hotelu, jedziesz z nami?-spytałam
-Tak i Zayn także, już mu i tak za dużo przygód jak i alkoholu jak na jeden wieczór.
-Dobrze, tylko będzie lepiej jak pojadą oddzielnymi taksówkami.To pojedźmy
oddzielnie.
-Okej,to spotkamy się w hotelu.
Liam dał mi buziaka i wróciłam do Klaudii, na szczęście nigdzie nie poszła sama.Dalej
płakała.
-Chodź wracamy do hotelu. -powiedziałam do przyjaciółki
-Widziałaś go?-spytała wycierając łzy
-Kogo?
-Za.. a z resztą nie ważne,pewnie nadal jest z tą dziw*ą.
-Kladia, nie myśl już o tym. Proszę cię.Jutro o tym pomyślisz . Jedźmy do hotelu, weźmiesz prysznic,prześpisz się i od razu będziesz się lepiej czuła.
-...-już nic nie mówiła.
Wsiadłyśmy do taksówki i wróciłyśmy do hotelu. Klaudia zrobiła tak jak jej poradziłam.
Przez ten czas kiedy Klaudia szykowała się w 'swoim' pokoju, ja poszłam pogadać
z Liamem.
-Kochanie, będę spała z nią, a ty z Zayn'em, dobrze?-spytałam
-No, tak będzie lepiej dla nich obojgu.
-To ja wezmę trochę swoich rzeczy i wracam do niej.A gdzie Zayn?
-W łazience. A jak ona się czuje?-spytał
-Jest z nią źle. Ale mam nadzieje że sobie to jak najszybciej wyjaśnią i wszystko dobrze
się skończy.
-Oby.
Zaczęłam wyciągać z bagażu kilka moich rzeczy, a Liam poszedł zadzwonić do Harrego
by już wracali i wtedy z łazienki wyszedł Zayn.Na początku widziałam że mnie obserwuje
a po chwili się odezwał.
-Basia?-zaczął
-Hm?
-Jak ona się czuje?-spytał
-A jak ma się czuć! Jak zdradzona dziewczyna! I nie wiem jak to zrobisz Zayn, ale musisz
ją jakoś przekonać że nie chciałeś tego, bo ona bez ciebie świata nie widzi, ale ona teraz
twoje zaufanie straciła! Puki tego nie zrobisz nie bedzie się czuła przy tobie bezpiecznie.-
lekko podniosłam na niego głos
 -Wiem, spieprzyłem. Ale ja nie wiem dlaczego to zrobiłem.Ja to robiłem nie świadomie,
byłem pijany.
-Zayn?-zaczęłam
-Tak?
-Czy ty z tą dziewczyną... no wiesz?
-Na szczęście nie, skończyło się na pocałunkach, ale mało brakowało, gdyby tam Liam
nie wszedł to na pewno by się skończyło inaczej.
-No to chociaż jeden plus.
-Ale Klaudia pewnie i tak już mi nie wybaczy... to już koniec.
-Zayn nie poddawaj się, musisz walczyć o nią, kochacie się, wszyscy popełniamy błędy
ale musimy je umieć poprawiać. Zayn jeśli się nie poddasz to na pewno wszystko
będzie dobrze.
-Oby Basiu, dziekuje.-przytulił mnie
-Nie ma za co, tylko pamiętaj, nie poddawaj się.
-Na pewno tego nie zrobię.
Wzięłam swoje rzeczy i wróciłam do pokoju Klaudii.Po drodze na korytarzu spotkałam
mojego chłopaka, pożegnałam się z nim na dobranoc i poszliśmy do 'swoich' pokoi.
Jutro miał być ciężki dzień dla Klaudii jak i Zayna, zobaczymy co z tego wyjdzie...

*************************************
Wiem że dawno nie pisałam i przepraszam was za to. Nie miałam po prostu weny. Teraz
będę pisać częściej. Pamiętajcie że komentarze bardzo zachęcają do pisania dalszych
rozdziałów, także ja zachęcam was do pisania ich... Pozdrawiam



1 komentarz:

  1. Twoje opowiadanie jest świetne :) Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń