Pewnie niektórzy z was są źli że to zakończyłam, ale właśnie tak postanowiłam,
bo nie ma od dłuższego czasu żadnych komentarzy, co dla mnie jest oznaką,
że nie ciekawi was te opowiadanie.
*******************************************************
4 lata później
Wczoraj była 4 rocznica pogrzebu Louisa. Każdy z reszty przyjaciół był załamany
tak jak również jego rodzina. Oczywiście z czasem było co raz lepiej. Natka
przez pierwsze pół roku chodziła do psychologa. Każdy z nich nie zapomina
o nim, często Go odwiedzają na cmentarzu.Wszyscy nadal mieszkają w
Londynie.
Po 2 tygodniach od pogrzebu Natka dowiedziała się że jest w ciąży i dlatego
Ona teraz wychowuje ich małą córeczkę Meg, przy której pomaga jej od 2
lat przyjaciel Sam. Reszta uważa że z tego będzie coś więcej.
Liam i Basia 2 lata temu się pobrali i teraz wychowują niecało półrocznego
synka Krisa i starają się o drugie dziecko.
Harry i Ola mają w planach ślub za rok, a dzieci nie planują jeszcze.
Niall i Magda są od pół roku małżeństwem i właśnie starają się o dziecko.
Klaudia i Zayn są nie całe 1.5 roku po ślubie i mają córeczkę niecało roczną
Ruth oraz Klaudia jest już w półtora miesięcznej ciąży.
Każda z tych "rodzinek" mieszka oddzielnie, ale spotykają się często na
wzajem.
Zespół nie ma już od 4 lat, ale chłopcy w czwórkę śpiewają czasem na
różnych spotkaniach. Na przykład na swoich lub Louisa urodzinach lub
na rocznicy śmierci Lou. Tak na co dzień to bardzo rzadko.
Na spotkaniach lubią wspominać chwile spędzone z Lou i bardzo często
to robią. Nigdy o nim nie zapomną....
Życie przemija,ale przyjaźń i miłość trwa WIECZNIE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz