Nazywam się Basia i mieszkam w centrum Warszawy w Polsce razem z moimi rodzicami. Ostatnio nie za bardzo dogaduje sie z tatą ale wiem że muszę to jakoś przetrzymać. Mam jeszcze starszego brata Michała ale on się wyprowadził z domu 2 lata temu i mieszka ze swoją dziewczyną Angeliką także w Warszawie.
W Warszawie mam też tu swoje przyjaciółki z którymi znam się od "zawsze". Bardzo mnie wspierają gdy tego potrzebuje. Bardzo lubię je za ich charakter, za ich niesamowitą energie. Jest ich cztery Klaudia, Magda, Ola i Natalia. Jesteśmy bardzo do siebie podobne dzięki czemu jesteśmy bardzo do siebie przywiązane. Bardzo dużo czasu spędzamy w swoim towarzystwie. Chodzimy na zakupy,nocujemy u siebie, chodzimy razem na imprezy. Bardzo lubimy śpiewać też piosenki wszystkie razem i powiem wam że nawet nieźle nam to wychodzi, ale nie lubimy śpiewać dla kogoś obcego, śpiewamy tylko same dla siebie. Oprucz tego że się przyjaźnimy chodzimy też razem do szkoły.
Żadna z nas nie ogląda się na razie nie szuka sobie chłopaka oprócz Klaudii która ma już chłopaka Krystiana. Jest nam dobrze w naszym gronie i na razie nie czujemy potrzeby ich posiadania ani pragnienia.
Moim zdaniem związek Klaudii z Krystianem długo nie potrwa bo za często się kłócą, ale życzę im szczęścia, bo Klaudia na nie bardzo zasługuje.
Był koniec czerwca więc kończyła się szkoła, mieliśmy z dziewczynami już wszystko pozaliczane więc mogliśmy sobie już zacząć odpoczywać od szkoły. Gdy siedzieliśmy u mnie w domu, moich rodziców nie było bo jak zwykle byli pochłonięci pracą z dziewczynami postanowiliśmy pooglądać filmy w salonie. Klaudia wybrała film i usiadła obok nas na fotelu. Gdy tak go oglądaliśmy nagle zadzwonił telefon jednej z dziewczyn, był to telefon Oli, wyciągneła go z kieszenie i przycisneła zieloną słuchawke. Usłuszyliśmy tylko parę słów wypowiedzianych przez naszą koleżanke:
-Hej mamo, coś się stało?Dobrze za 10 minut bede w domu? A powiesz mi o co chodzi? Dobrze bede cierpliwa.To do zobaczenia.Pa.
Ola schowała telefon i spojrzała na nas wypowiadając kilka zdań:
-Sory dziewczyny ale muszę iść do domu bo mama ma dla mnie jakąś niespodziankę, wrócę do was jak tylko dowiem się o co chodzi.
Oczywiście zgodziliśmy się i od razu nasza przyjaciółka wyszła z domu.
Po 40 minutach film się skończył i z dziewczynami postanowiliśmy zrobić coś do zjedzenia,oczywiście nie obyło się bez naszych wygłupów. Gdy skończyliśmy przygotowywać ciasto na naleśniki zobaczyliśmy z dziewczynami że zrobiliśmy straszny bałagan a my same byliśmy całe wysypane mąką. Postanowiliśmy więc że dwie z nas zabiorą się za smażenie a dwie następne za sprzątanie i tak zrobiliśmy.
Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi więc poszłam otworzyć a nimi wręcz nie weszła ale wskoczyła Ola "cała w skowronkach". Była cała uradowana, więc z dziewczynami zaczełyśmy się dopytywać o co chodzi:
- Czemu jesteś taka szczęśliwa, jest to pewnie związane z rozmową z twoją mamą?- zaczeła Magda
- Tak i nie uwierzycie co się stało. Ja jeszcze sama w to nie wierzę.-odpowiedziała w naszą stronę Ola
-No to mów... Nie przeciągaj- zaczeła się niecierpliwić Natalia.
-No wiec... Mama mi zrobiła przez urodzinowy prezent ii...-zaczeła przeciągać Ola
-i co?- zaczeła się wkurzać Klaudia
-I kupili mi wille w Londynie na moją 18-tke.Jedziemy do Londynu! - zaczeła się drzeć nasza przyjaciółka.
My byłyśmy w szoku i oprucz krzyków nic z siebie przez pierwsze 10 minut nie wydusiłyśmy. Ale nagle nasze szczęście przerwał głos jednej z nas.:
-Ale jak to? Jak to teraz bedzie? Przecież po wakacjach bedziemy musieli wrócić do Polski a ty tam zostaniesz - powiedziała Natalia
-Nie. Wy zostajecie tam ze mną ja z Basią będę kończyć tam szkołę a wy zaczynać studia i my puźniej do was dołączymy a co bedzie dalej to zobaczymy-powiedziała Ola
- Ale nasi rodzice... - zaczełam
-Wasi rodzice się zgodzili i popierają ten pomysł.Uważają że należy nam się lekki odpoczynek od nich.-powiedziała Ola przerywając mi
-Już się nie mogę dczekać... - westchneła Klaudia
-A kiedy wyjeżdżamy- zapytałam
- Mama mówiła że pod koniec czerwca, bo musimy ogarnąć trochę wille i umeblować ja tak jak byśmy chciały.. -powiedziała na jednym tchu Ola
Po kolacji usiadłyśmy w fotelu z moim laptopem i zaczełyśmy szukać i oglądać zdjęc z Londynu. Wiem że to za wcześnie ale zaczełyśmy już planować co bedziemy robić na początku naszych wakacji i tak spedziliśmy kolejnych kilka godzin w moim domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz