Ola
Kiedy zeszłam na dół z dziewczynami w salonie siedzieli już chłopaki. Przywitałam się z nimi i usiadłam na fotelu. Gdy Zayn zauważył że jednej z nas brakuję zapytał.
-A gdzie Klaudia?
Wiem że mieliśmy mówić że jej nie ma ale chłopaki zrozumieją dlaczego Klaudia nie schodzi, jak powiemy im w jakim stanie wczoraj przyszła, lecz nie powiedziałyśmy im dlaczego w takim stanie była bo my same tego nie wiedziałyśmy.
-Mogę do niej pójść spytała Zayn
-Nie wiem czy to jest dobry pomysł,ona dziś nie ma ochoty na spotkania, z nikim. Może lepiej nie ić.
-Proszę chcę z nią, chociaż chwilę porozmawiać.-Tak prosił, prosił aż wyprosił.
-Dobrze, jej pokój jest na górze, prosto drugie drzwi po lewej stronie.-pokierowałam go.
Podziękował i poszedł od razu na górę.
Klaudia
-Proszę-powiedziałam
A wtedy drzwi się otworzyły a w nich stał Zayn. Pewnie już o wszystkim wie. Byłam zła na dziewczyny że pozwoliły mu do mnie przyjść, wiedziały że nie chce się dziś z nikim spotykać, nie mam na to ochoty.
-Mogę wejść?-spytał
-Jasne, wchodź.-odpowiedziałam, odłożyłam laptopa obok mnie na łóżko.Pokazałam żeby usiadł obok mnie i tak zrobił.
-Dziewczyny powiedziały mi w jakim stanie wczoraj byłaś i .....
-Paple.-przerwałam mu.
-One się po prostu o ciebie martwią, ja z chłopakami także.Klaudia proszę powiedz mi co się stało.-mówił to ze smutkiem w oczach.
Kiedy chciałam mu odpowiedzieć, na mój telefon przyszła wiadomość. Wzięłam telefon z nocnej szafki i przeczytałam ja. Była od Krystiana, niestety.
"Jeszcze będziesz moja zobaczysz! Nigdy nie odpuszczę!"
Nie mogłam się powstrzymać od płaczu, po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Ze złości rzuciłam telefon o ścianę a on rozsypał się na kilka części. W tym momencie Zayn mnie przytulił.
-Klauduś, nie płacz proszę..-powiedział po czym ja się w niego wtuliłam.Gdy się już troszkę uspokoiłam, odsunęliśmy się od siebie.
-Proszę powiedź mi co się dzieje. Nie mogę patrzeć jak cierpisz i nie wiem jak mogę ci pomóc.-powiedział patrząc mi prosto w oczy.
-Zayn ty nie możesz mi pomóc. To jest mój problem i sama muszę go jakoś rozwiązać.
-Ale daj chociaż spróbować sobie pomóc.Może jak się komuś wygadasz to poczujesz się lepiej. Nie musisz tego mówić mi, to obojętne komu powiesz byle byś poczuła się lepiej. -po jego słowach zrozumiałam że ma racje i wiedziałam że chcę powiedzieć to właśnie jemu.
-No dobrze Zayn, powiem to, ale tobie.
Zaczęłam mu najpierw opowiadać o Krystianie którego poznałam w Polsce, o tym jak zerwaliśmy a następnie o tym co działo się jak przyjeżdżał do Londynu.
-No i on kilka dni temu znowu tu przyleciał i prosił mnie żebym do niego wróciła. Odmówiłam mu bo już dawno do niego nic nie czuję i cały czas mu o tym mówię ale on cały czas się upiera. Wczoraj poprosił mnie o spotkanie, więc umówiłam się z nim i poszliśmy do parku. Tam dalej prosiła mnie o to samo, ale ja znowu mu odmówiłam. A on tym razem się strasznie zezłościł i gdy chciałam odejść, on...- zaczęłam płakać.
-On zaciągnął mnie siłą w głąb parku gdzie było bardzo bało ludzi i byli oni daleko od nas.Wtedy zaczął się do mnie dobierać...- i wtedy jeszcze bardziej zaczęłam płakać.
-Klaudia, czy on cię...-zaczął Zayn.
-Nie on mnie nie zgwałcił, ale zrobił by to gdyby nie uratował mnie pewien chłopak.-przerwałam mu
-Zabije gnoja... Tacy ludzie powinni siedzieć za kratkami i nie wychodzić. A co z nim, wezwaliście policje?
-Nie, uciekł mu.
-No dobrze a jeśli mogę wiedzieć to co cię tak zezłościło w sm-esie którego teraz dostałaś?
-To on go napisał, mój były. Napisał że i tak mnie dopadnie.
-Nie martw się, nie pozwolę na to, nie pozwolę by kiedykolwiek się do ciebie zbliżył.-przytulił mnie.
-Dziekuje, za wszystko. Już mi troszkę lepiej.
-Chodźmy na dół do wszystkich. Jak z nami bedziesz siedzieć to zapomnisz o zmartwieniach.
-No dobrze. Poczekaj chwilkę, tylko się przebiorę, bo wyglądam okropnie.
-Ty zawsze wyglądasz pięknie.-powiedział uśmiechając się do mnie.
Wzięłam z garderoby ciuchy i poszłam do łazienki. Poprawiłam jeszcze makijaż i wyszłam z łazienki a Zayn wtedy skomentował mój wygląd.
-Jak już wspominałem wyglądasz pięknie.
-Dziekuje, chodźmy.
Gdy weszliśmy do salonu każdy swój wzrok przeniósł na mnie. Przywitałam się z resztą chłopaków i usiedliśmy z Zaynem obok nich. Czułam co chwilę na sobie wzrok kogoś innego. Gdy zrobiło się to troszkę wkurzające, spytałam się ich czy chcą coś do picia i poszłam zrobić. Kiedy niosłam tace z herbatami do salonu przez okno zobaczyłam Krystiana który stał przed naszym domem wpatrując się w niego. Gdy go zobaczyłam, upuściłam tace a gorąca jedna z herbat wylała mi się na stopę. Szybko zdjęłam skarpetę i Zayn z Natalią pomogli mi przejść do łazienki.
-Zostawcie to, ja zaraz to posprzątam.-krzyknęłam do reszty moich przyjaciół bo oni zaczeli sprzątać.
-Ty się niczym nie martw my tu posprzątamy-krzyknęła Madzia
Weszliśmy do łazienki, wsadziłam nogę do wanny i oblewałam ją zimną wodą. Po 10 minutach ból stawał się coraz lżejszy i lżejszy, a po 20 minutach wyciągnęłam ją z wanny. Zayn z Natalią pomogli mi wrócić do salonu, tam już stłuczone szklanki i rozlana herbata były posprzątane. Usiedliśmy obok nich, Ola dała mi maść,żebym posmarowała sobie nią oparzenie.
-Klaudia, dlaczego upuściłaś tace? Minę miałaś jakbyś ducha zobaczyła.-spytał Niall
Wtedy sobie przypomniałam o Krystianie, podbiegłam do okna kuśtykając, ale go już tam na szczęście nie było.
-Co się stało?-spytała Natalia
-Nie, już nic.-usiadłam z powrotem obok nich
-Przecież wiemy że coś jest nie tak. Powiedz nam.- powiedziała Basia
-Basia, ja już nie wytrzymuje.Dobrze, powiem wam. No więc wczoraj gdy byłam na spotkaniu z Krystianem z moim byłym chłopakiem, który przyleciał z Polski, cały czas mnie namawiał żebym do niego wróciła.Był co raz bardziej zły gdy mu za każdym razem odmawiałam. Kiedy chciałam odejść on mnie na siłę zaciągnął w głąb parku i tam...-przerwałam bo łzy zaczęły mi spływać po policzku.
-I wtedy zaczął się do mnie dobierać, to było okropne. Uratował mnie chłopak z którym wczoraj dziewczyny mnie widziały w domu. Krystian mu niestety uciekł. Krystian napisał mi także dzisiaj sm-esa że mnie jeszcze dorwie. On nigdy nie była taki, nie wiem co mu się stało. Kiedyś był całkiem innym chłopakiem.
-Klaudia...-westchnęła Madzia i wszyscy razem z nią się do mnie przytulili.
-A taca?- spytał Harry gdy już się ode mnie odsunęli.
-Upuściłam ją bo zobaczyłam przez okno, że on stoi przed naszym domem i go obserwuje.
-Nie pozwolimy cię skrzywdzić. Nigdy,rozumiesz?!- powiedział do mnie Zayn i się do mnie przytulił.
-Dziekuję wam za wsparcie.
-To ja zrobię obiad a ty sobie odpoczywaj.- powiedziała Magda
-Pomogę ci-powiedział Niall
Magda
-To co robimy?-spytałam Nialla
-Może pizze?-zaproponował
-Dobrze, tylko że brakuję papryki i szynki.Poproszę któregoś z chłopaków żeby po nią pojechał.-Poszłam do salonu.
-Zrobię pizze ale brakuję papryki i szynki. Chłopaki pojedzie któryś z was do sklepu?-spytałam
-Ja mogę jechać z którymś chłopakiem.-powiedziała Basia
-To pojedziemy moim samochodem, bo nim właśnie z chłopakami przyjechaliśmy.-dodał Liam
Wyszli obydwoje z domu i pojechali do sklepu
Basia
Wsiedliśmy do samochodu, Liam odpalił auto a ja włączyłam radio i zaczęłam szukać fajnych piosenek, ustałam gdy usłyszałam że leci piosenka chłopaków "Live while we're young", zaczęłam śpiewać a Liam zaczął się śmiać. Kiedy nadeszła zwrotka Liama, on zaczął śpiewać, to było takie słodkie. Kiedy piosenka się skończyła, podjechaliśmy pod sklep. Chłopak zamknął samochód i poszliśmy do sklepu. Zajęło nam to chwilę. Kupiliśmy jeszcze kilka paczek żelków dla Nialla, 2 paczki chipsów i 3 napoje. Następnie wróciliśmy do samochodu i odjechaliśmy, nie puszczałam już muzyki bo przez całą drogę rozmawiałam z nim. Gdy zaparkowaliśmy pod domem i chciałam otworzyć drzwi od samochodu, Liam mnie zatrzymał.
-Basia, poczekaj....
****************************************
Może być? Mam nadzieje że tak. Komentujcie.
o masakra... co bd dalej?!?!?!?!?! pisz!
OdpowiedzUsuńZajebiście ;)
OdpowiedzUsuń