poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 18

Klaudia do salonu wróciła z... Liamem?!  Co on tu robi?! Podeszłam do niego , lekko go pocałowałam i usiedliśmy z powrotem wszyscy na kanapy. Liam widząc mnie i dziewczyny w takim stanie był zdziwiony i przy smucony(widziałam to po jego minie). Dziewczyny poszły na górę bo nie chciały pewnie żeby dłużej je oglądał w tym stanie. Każda z nas miała podpuchnięte oczy i rozmazany makijaż od płaczu. Wyglądałyśmy okropnie.
-Basiu, proszę powiedź mi co się dzieje. Uwierz tym razem nie odpuszczę.-powiedział Li
-To będzie ciężkie dla was jak i dla nas, bo..  Bo niedługo kończą się wakacje i z dziewczynami będziemy musiały wracać do Polski,kończyć szkołę i studia. Będziemy musiały was tu zostawić. Liam, my przez to będziemy się bardzo rzadko widywać.-jeszcze bardziej się rozpłakałam, a on przytulił mnie do siebie.
-Kochanie nie płacz, proszę, nie mogę patrzeć jak się smucisz. Coś wymyślimy i wszystko się ułoży. Nie myśl już dziś o tym. Jutro się nad tym zastanowimy.
Słuchając jego słów w jego objęciu nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

Liam
Kiedy skończyłem mówić zobaczyłem że dziewczyna zasnęła. Wziąłem więc ją na ręce i zaniosłem ją na górę do jej pokoju. Położyłem ją na łóżko i przykryłem. Popatrzyłem trochę na nią, jej twarz była zmęczona od płaczu. Pocałowałem ją w policzek i wyszedłem z jej pokoju. Przecież my bez siebie długo nie wytrzymamy. Przez całą drogę do domu o tym myślałem. Idąc do swojego pokoju w kuchni spotkałem Nialla i Louisa.
-O Liam. Dowiedziałeś się co się stało? -spytał Lou
-Tak i mamy problem. My i dziewczyny mamy problem na który musimy jak najszybciej znaleźć rozwiązanie. -odpowiedziałem
-No to mów o co chodzi?-spytał znowu ten sam chłopak
-Jutro pogadamy. Pamiętajcie że jutro znowu próba, tylko tym razem o 16, tak mi Paul napisał.
-No ale Li powiedź o co chodzi, teraz!-zaczął Niall
-Właśnie,my też się o nie martwimy. -dokończył Lou
-No, dobrze. No więc pojechałem do dziewczyn i drzwi otworzyła mi Klaudia, była cała zapłakana, widać było że płakała co najmniej kilka godzin, bo miała spuchnięte i podkrążone oczy. Weszliśmy do salonu a tam zobaczyłem resztę dziewczyn w takim samym stanie. Wasze dziewczyny poszły na górę, a ja zostałem z Basią. Wtedy sobie pomyślałem że muszę się dowiedzieć co się stało. Powiedziała mi. Powiedziała, że z dziewczynami po wakacjach muszą wracać do Polski, kończyć szkołę i studia, bo nie chcą żeby rodzice je utrzymywały do końca życia i chcą znaleźć sobie dobrą pracę. To oznacza że będziemy się z nimi widywać tylko w święta, ferie i wakacje. Wiecie sami że ani one ani my nie wytrzymamy bez siebie nawzajem tak długo, dlatego musimy coś wymyślić. Zostało tylko półtora tygodnia także mało czasu. -gdy to powiedziałem chłopaki na początku nie mogli z siebie nic wydusić, ale gdy już do nich to dotarło, odezwali się.
-Ale przecież to nie możliwe one nie mogą nas tak po prostu zostawić. Nie! Musimy coś wymyślić! -powiedział Lou
-Tak! Zgadzam się z tobą! Nie damy im tak po prostu wyjechać i nas zostawić!-zgodził się z nim Niall
-No dobrze to teraz chodźmy spać. -powiedziałem
Poszliśmy do swoich pokoi.

Lou
Wykąpałem się, przebrałem w piżamę i położyłem się do łóżka. Nie mogłem zasnąć, męczyłem się tak kilka godzin. O północy postanowiłem że pójdę do Liama, z nadzieją że może nie śpi. Zapukałem do jego drzwi i je otworzyłem, miałem recje, Dady nie śpał.
-Liam, mogę?-spytałem
-Jasne, wchodź.-Zgodził się więc wszedłem i usiadłem obok niego na łóżku.
-Nie mogę zasnąć bo cały czas myślę o dziewczynach
-Ja też Lou
-A co jeśli nic nie wymyślimy i one wyjadą, przecież my nie wytrzymamy do Świąt Bożego Narodzenia, to prawie 4 miesiące, a później znowu rozłąka.
-Nie! Nawet tak nie myśl.
-Szkoda że nie możemy tego wszystkiego rzucić w cholerę i wyjechać z nimi do Polski.
-Wiem, ale to by było nie odpowiedzialne z naszej strony. Zobaczysz coś wymyślimy.
W tej chwili do drzwi ktoś zapukał. Był to Niall.
(N-Niall, Li-Liam, L-Louis)
N-Mogę?
Li-Siadaj.
L-Pewnie też nie możesz spać, bo myślisz o dziewczynach, co?
N-No i nie chcę żeby one wyjechały.
Li-Wiemy Niall, nikt z nas nie chcę.
Siedzieliśmy tak i myśleliśmy nad rozwiązaniem tej sytuacji bardzo długo. Dopiero ok. 5:00 zasnęliśmy.
Z chłopakami siedzieliśmy długo ale nie na marne, bo nad ranem wpadliśmy na świetny pomysł. Narazie nie zamierzamy nic mówić dziewczynom, bo to ma być niespodzianka. Rano obudziłem się po 9:00, krótko spałem ale nie czyje się zmęczony więc wstaje. Otworzyłem oczy, jestem w pokoju Liama i nikogo już w nim nie ma. Poszedłem do swojego pokoju, zrobiłem poranną toaletę, ubrałem się i zszedłem na dół. W kuchni siedzieli chłopcy i niektórzy robili śniadanie a reszta siedziała przy stole.Przywitałem się z nimi i usiadłem do stołu.
(N-Niall, Li-Liam, L-Louis,Z-Zayn,H-Harry)
L-Chłopaki i co powiedzieliście już reszcie?-spytałem
Li-Nie, jeszcze nie.
Z-A co mieli powiedzieć?O co chodzi?
H- O widzę że jakieś tajemnice macie!
Li-Nie to nie żadne tajemnice. Po prostu wczoraj wieczorem, gdy spaliście, dowiedzieliśmy się o pewnej sprawie którą musimy jak najszybciej rozwiązać.Nie chcieliśmy was już budzić.
N-Siedzieliśmy z chłopakami prawie całą noc aż w końcu coś wymyśliliśmy.
Wtedy zaczęliśmy im opowiadać całą sytuacje i jaki jest problem oraz co wymyśliliśmy. Też się tym zaniepokoili.
H- Myślę że to będzie dobre rozwiązanie.
Z-Tylko ciekawe czy to się uda.
L-Jak nie spróbujemy to się nie dowiemy.
Li-Tylko pamiętajcie na razie nic nie mówimy dziewczynom.
Zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do salonu trochę odpocząć po czym mieliśmy pojechać do dziewczyn.

*U dziewczyn w domu w tym samym czasie....*

*********************************************
Bardzo dziękuję za komentarze, które napisaliście do tej pory, one dodają mi mobilizacji... Cieszę się że kogoś interesuje mój blog i nie piszę go tylko dla siebie.. Jeszcze raz dziękuje i proszę o następne komentarze.   

3 komentarze:

  1. Chłopcy z 1D to geniusze. Napewno wymyślili coś, co rozwiąrze ich problem. Kocham ich *,*.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tajemniczo ;D ale fajnie

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie ten blog. ;]

    OdpowiedzUsuń