środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 15

 Przepraszam że dawno nie pisałam ale nie miałam czasu. Teraz mam go o wiele więcej więc będę pisać częściej. Miłego czytania.
*****************************
Basia
Postanowiłam z Liamem że wrócimy wcześniej, bo troszkę się nam już nudziło. Przez całą drogę rozmawialiśmy i co chwilę się wygłupialiśmy. Kiedy byliśmy już pod domem Liam zapytał.
-Basiu i co przemyślałaś moją propozycje?
Liam
Tak bardzo cieszyła mnie każda chwila z nią spędzona, każdy jej uśmiech. Tylko że chciałbym czegoś więcej. Chciałbym się do niej przytulać, całować ją, mówić jej jak ją bardzo kocham i jaka jest cudowna. Tak bardzo tego pragnąłem. Nie mogłem dłużej czekać, musiałem się zapytać jej, czy podjęła już decyzje. Od razu mi odpowiedziała.
-Tak Liam, ale wejdz ze mną do domu, tam porozmawiamy.
Weszliśmy do domu dziewczyn. Basia usiadła na kanapie i wskazała mi miejsce obok siebie, więc tam usiadłem.
-Liam wiesz że bardzo lubię z tobą spędzać czas, bardzo cię lubię i jesteś ważną osobą w moim życiu...
-Ale...?-spytałem ze smutkiem
-Nie Liam, nie ma żadnego "ale..". Przemyślałam to i chcę być blisko ciebie, chcę być dla ciebie kimś więcej.-powiedziała uśmiechając się i patrząc mi w oczy. Od razu odwzajemniłem uśmiech. Zbliżyłem moją twarz do je twarzy i czekałem na jej reakcje. Ona od razu wiedziała o co chodzi i kiwnęła głową na znak że się zgadza, więc ją pocałowałem. Kiedy się od siebie odsunęliśmy powiedziałem.
-Dziękuje że dajesz mi szansę.
Patrzyliśmy sobie w oczy zapominając o wszystkim i o wszystkich, trzymając się za ręce. Nagle usłyszeliśmy.
-Uuuu....chyba im troszkę przeszkadzamy.
Odwróciliśmy swoje spojrzenia na bok i w salonie zobaczyliśmy naszych przyjaciół.Wiedzieliśmy że prędzej czy później będziemy musieli im o "nas" powiedzieć, więc się od siebie nie odsuwaliśmy wręcz przeciwnie,przytuliłem się do swojej dziewczyny.
-Nie przeszkadzacie wchodźcie- powiedziała Basia
-Niech zgadnę jesteście razem.-wywnioskował Lou
-Tak, jesteśmy razem.-potwierdziłem, po czym pocałowałem dziewczynę w policzek.
Przyjaciele podeszli do nas i nam pogratulowali.Nagle odezwał się Niall.
Niall
Spojrzałem na Magdę pytająco, wiedziała o co chodzi i kiwnęła tylko głową na znak że się zgadza.Więc korzystając z okazji zacząłem rozmowę.
-Słuchajcie bo ja też chcę wam coś powiedzieć. To znaczy "my", ja i Madzia. Bo my..-przerwała mi dziewczyna.
-Też jesteśmy razem.-dokończyła. Przytuliliśmy się i lekko ją pocałowałem.
Wszyscy nic nie mówiąc patrzyli tylko na nas z wielkim zdziwieniem. Pewnie dlatego że nie widzieli oznak że coś między nami może być. Po chwili gdy do nich to dotarło z uśmiechem nam także pogratulowali.
Basia
Byłam szczęśliwa że jestem z Liamem, że mam przy sobie takiego cudownego chłopaka. Cieszę się także że Madzia i Niall są razem, chociaż się tego nie spodziewałam.
-Jak dobrze że się poznaliśmy.-stwierdził Zayn
-No teraz bedzie jeszcze lepiej w naszym życiu. Mam nadzieje, że tak dobrze jak teraz, bedzie już zawsze.-powiedział Louis
Wszyscy potwierdziliśmy ich słowa.Usiedliśmy w salonie i zaczęliśmy oglądać jakiś film, wybrany przez Harrego i Ole.
-Chłopaki, bym zapomniał. Paul do mnie dzwonił i powiedział że mamy próbę od 13:00.-oznajmił ich Liam
-Już! Ale jeszcze jeden dzień mieliśmy mieć wolny, obiecał nam to!-posmutniał Niall
-Wiem ale zmienił decyzje. Też się wkurzyłem że zadzwonił w ostatniej chwili, przez co popsuł nam plany.-odpowiedział mu Li
-A jakie mieliście plany?-spytała Ola
-Spędzić czas z wami-odpowiedział jej Harry
Uśmiechnęliśmy się wszyscy.
-A mieliście jakiś konkretny plan czy mieliśmy robić to co zawsze?-spytała Natalia
-Mieliśmy konkretny plan.-powiedział Harry
-Mieliśmy pójść do klubu.-dokończył Lou
-Ooo.. dobry pomysł przytaknęła Klaudia
-To skoro nie bedziecie mogli jutro to idziemy dzisiaj.I tak nie mamy żadnych innych planów na dziś.-powiedziałam a wszyscy mnie poparli.
-To my z dziewczynami idziemy się szykować.-powiedziała Magda
-Dobrze, to my też idziemy. Za godzinę po was przyjedziemy.-powiedział Zayn i wyszli z naszego domu.
Z dziewczynami się wykąpałyśmy, zrobiłyśmy lekkie makijaże i ubrałyśmy się. Chłopaki tak jak obiecali po godzinie po nas przyjechali.Byli także wyszykowani, wyglądali bardzo seksownie w tych swoich świetnych ciuchach.Kiedy schodziłyśmy po schodach, chłopcy zaczęli wydawać z siebie różne odgłosy,komentujące nasz wygląd.
-Uu...
-Łałł...
Nawet gwizdać, w pozytywnym znaczeniu, to robili.
Po chwili jeden z nich się odezwał już normalnie
-Wyglądacie przepięknie-powiedział Zayn
-Dziękujemy-odpowiedziałyśmy mu wszystkie
Wyszliśmy z domu po czym weszliśmy do dużego busa chłopaków w którym siedział ich kierowca. Chłopcy tak jak my chcieli sobie trochę zabalować w klubie więc lepiej jakby nikt z nas nie prowadził, po wypiciu alkoholu. Pojechaliśmy do klubu.

*****************************
Mam nadzieje że się podoba. Komentujcie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz