środa, 3 kwietnia 2013

Rozdział 9

Ola
Kiedy wstałam była godzina 9:00, zabrałam zabrałam po drodze przygotowane ciuchy i poszłam do łazienki zrobić poranną toaletę. Następnie gdy skończyłam poszłam zrobić śniadanie mi i reszcie współlokatorów. Usłyszałam że zaczynają się szykować w pokojach więc miałam mało czasu. Postanowiłam, że zrobię jajecznicę. Wyjęłam potrzebne mi składniki i zaczęłam ją robić. Gdy skończyłam, rozłożyłam talerze na stole i na każdym z nich położyłam taką samą porcje jajecznicy. Akurat wtedy zaczęli schodzić moi przyjaciele, przywitali się ze mną i usiedli przy stole. Kiedy skończyliśmy jeść Klaudia i Natalia powiedziały, że posprzątają po śniadaniu, więc my poszliśmy do salonu trochę odpocząć.
Od ostatniej rozmowy z Harrym cały czas myślę o jego słowach, o tym że chce być dla mnie kimś więcej niż przyjacielem i o jego propozycji. Myślałam tak całe południe aż w końcu zdecydowałam się co zrobię, byłam tego pewna. Napisałam więc do Harrego sm'esa:
-Hej Harry mogę do ciebie wpaść?
-No pewnie. Ty zawsze i o każdej porze. Czekam.- odpisał
Poszłam do swojego pokoju troszkę poprawić swój wygląd i wyszłam z domu.
Harry
Zdziwił mnie sm'es Oli. To ja zwykle prosiłem ją o spotkanie a teraz sama mi je zaproponowała. Może chce pogadać o "nas", boje się że odrzuci moją propozycje. Tak jak mi napisała po 10 minutach była już u mnie.Była pięknie ubrana jak zawsze. Przywitała się ze mną a następnie z chłopakami, którzy siedzieli w salonie, po tym skierowała do mnie kilka słów:
-Harry. Czy możemy porozmawiać?
-No pewnie. Wolisz pójść na spacer czy do mojego pokoju?
-Chodźmy do twojego pokoju.-odpowiedziała
Więc tam się skierowaliśmy. Gdy zamykałem drzwi od mojego pokoju, ona złapała mnie za rękę i wypowiedziała moje imię:
-Harry?
-Tak?-spytałem
-Przemyślałam to co mi powiedziałeś na ostatniej naszej rozmowie i zrozumiałam że też chcę być dla ciebie kimś więcej niż przyjaciółką. Harry ja też chcę żebyśmy spróbowali być razem.-powiedziała to podczas czego cały czas się do mnie uśmiechała,odwzajemniałem to. Pocałowałem ją po czym wziełem ją na ręce i obróciłem ją wokół własnej osi.
-Wariat.-powiedziała
-Ale twój wariat. -odpowiedziałem
Uśmiechnąłem się jeszcze bardziej. Nie mogłem w to uwierzyć, że się zgodziła. W tej samej chwili usłyszeliśmy czyjeś zbieganie po schodach.
- To pewnie chłopaki chcieli zaspokoić swoją ciekawość i podsłuchiwali-powiedziałem
Dziewczyna pociągnęła mnie za rękę w kierunku łóżka po czym się na nim położyła i wskazała mi miejsce na którym ja miałem się położyć. Leżeliśmy tak wtuleni w siebie, rozmawiając ok 2 godzin, było cudownie.
Ola
Jestem szczęśliwa że mam takiego uroczego chłopaka z cudownym charakterem. Po pewnym czasie zdecydowaliśmy że zejdziemy na dół do chłopaków. Kiedy weszliśmy do salonu zobaczyliśmy, że w salonie z chłopakami siedzą także moje przyjaciółki oraz Alan. Następnie gdy zobaczyli nasze splecione ręce zorientowali się o co chodzi i podchodząc do nas zaczęli nam gratulować. Chłopaki udając że nie podsłuchiwali zrobili zaskoczone miny i też nam pogratulowali. Usiedliśmy w salonie, ja obok Harrego wtulając się w niego. Siedzieliśmy tak oglądając jakiś film i nawet nie wiem kiedy wszyscy zasnęliśmy.
Basia
Rano przebudziłam się pierwsza, nie chciał mi się już spać więc wstałam i zaczęłam robić śniadanie w kuchni chłopaków. Postanowiłam że zrobię tosty. Kiedy zaczęłam przygotowywać składniki, usłyszałam za sobą czyjś głos:
-Co robisz ranny ptaszku?
Od razu się odwróciłam i zobaczyłam już przy mnie stojącego Liama. Oczy miał zaspane a lewy policzek cały czerwony i na nim odciśnięty lekko wzorek z kanapy bo o nią spał oparty. Wyglądał tak słodko.
-Tosty.- odpowiedziałam
-O super. To ja pójdę troszkę ogarnąć salon i przyjdę ci pomóc.-powiedział
-Dobrze. Tylko ich nie budź, niech sobie jeszcze pośpią.
Po usłyszeniu mojej odpowiedzi wyszedł z kuchni a po 10 minutach do niej wrócił.
-To w czym ci mogę pomóc?-zapytał
-To ja będę robić tosty i przy okazji herbatę a ty będziesz je (tosty) przypiekał. Może być?
-Dobrze. odpowiedział uśmiechając się.
Kiedy przygotowywaliśmy tosty rozmawialiśmy na różne tematy i nagle Liam się mnie spytał:
-Basia, mam pomysł, może pojedziemy całą paczką na kilka dni za miasto, trochę odpoczniemy? Co ty na to?
-Dobry pomysł. Musimy o tym powiedzieć reszcie. Powiemy im przy śniadaniu.-odpowiedziałam
Kiedy Liam skończył przypiekać tosty, poukładaliśmy je na dwóch dużych talerzach i razem z herbatą postawiliśmy na stole. W tej samej chwili do kuchni wpadł głodny Niall. Powiedział tylko krótkie "Hej" i usiadł do stołu po czym zaczął się zajadać tostami. Zjadła chyba z dziesięć, zastanawiam się gdzie on to wszystko mieści. Po chwili za nim przychodzili kolejni nasi przyjaciele, przysiadając się do stołu. Co chwilę ktoś narzekał, że coś go boli bo kanapa i fotele były bardzo nie wygodne. Po chwili przypomniało mi się o wycieczce którą wymyślił Liam, więc kiedy zaczęłam mówić reszcie o niej, Liam się dołączył. Wszyscy byli "za". Ustaliliśmy że pojedziemy za dwa dni jeśli się uda, bo chłopaki muszą pogadać z Paulem, by nam pomógł to zorganizować, żeby jak najmniej osób się dowiedziało o naszym wyjeździe, by najmniej podczas tego wyjazdu bo potem już każdy może o nim wiedzieć. Chodzi o to by chłopaki mogli odpocząć od paparazzi i fanek na kilka dni. Znając życie i tak pewnie ktoś ich zauważy.

2 dni później
Basia      
Wczoraj Alan wrócił do Polski bo kupił sobie tam dom i chcę go urządzić, by jak najszybciej się do niego wprowadzić.
Rano gdy wszystkie już byłyśmy spakowane i wyszykowane, zaniosłyśmy nasze bagaże na dół na korytarz. Zjadłyśmy śniadanie i po 15 minutach przyjechał po nas Liam. Dlaczego on? Bo jedziemy jego i Lou samochodem a że się zgłosił pierwszy więc czemu nie on?! Zapakowaliśmy walizki i pojechaliśmy po resztę chłopaków. Kiedy podjeżdżaliśmy pod ich dom, chłopaki właśnie pakowali swoje walizki do samochodu Lou. Pousadzaliśmy się w samochodach i odjechaliśmy. Ja siedziałam w samochodzie Liama z przodu a z tyłu siedziała Ola, Harry i Magda. W samochodzie Lou obok niego siedziała oczywiście Natalia o z tyłu Klaudia, Niall i Zayn. Jechaliśmy przez prawie dwie godziny, ale zleciały nam one bardzo szybko bo przez całą drogę się wygłupiliśmy lub śpiewaliśmy piosenki, które leciały w radiu.Kiedy dojechaliśmy na miejsce zobaczyliśmy piękne widoki m.in. jeziora, łąki, lasy. Było lato więc wszystko było kolorowe dookoła. Kiedy zaparkowaliśmy, wyciągnęliśmy z samochodów walizki i pokierowaliśmy się z nimi w stronę tzw. recepcji by się zameldować i wziąć kluczę od domków. Domki do wynajęcia były 2,5 i 20 osobowe, więc wzięliśmy  dwa domki 5 osobowe w jednym mieli mieszkać chłopaki w drugim my.Rozpakowaliśmy walizki i poszliśmy wszyscy na spacer pooglądać okolice.

************************************
Co sądzicie o tym rozdziale?
Postanowiłam, że skoro nie chcecie pisać komentarzy to was do tego zachęcę. Następny rozdział wstawię po co najmniej 5 komentarzach. Piszcie.   

7 komentarzy:

  1. Błagam wstaw następny rozdział ! Zachwyca mnie szczególnie bohaterka Ola i Harry. Jestem bardzo podobną do niej osobą ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne to ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola i Harry są super,kocham czytać zwłaszcza o nich

    OdpowiedzUsuń
  4. pisz więcej o Magdzie

    OdpowiedzUsuń
  5. wstawiaj kolejne rozdziały bo czekam....

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym być jak Basia

    OdpowiedzUsuń