czwartek, 16 maja 2013

Rozdział 22

Ola
Kiedy wróciłyśmy wczoraj z Natką do domu siedziałyśmy u mnie w pokoju słuchając muzyki i sprawdzając różne portale społecznościowe i plotkarskie. Wtedy zadzwonił mój telefon od razu go odebrałam.
( O-Ola, H-Harry)
O-Halo?
H- Hej słońce. Co porabiasz?-wtedy usłyszałam ten cudowny lekko zachrypnięty głos mojego Harrego.Przypomniałam sobie że Harry wcześniej mnie nie poinformował o swoim wyjeździe.
O- Hej, to ja się powinnam ciebie spytać, co ty robisz w Pradze?! Czemu wcześniej nie zadzwoniłeś?

Harry
Gdy Ola powiedziała "Praga" od razu przypomniałem sobie słowa Liama, który nie dawno do nas dzwonił i mówił nam o ich historyjce jaką powiedzieli dziewczynom.
H- Kochanie przepraszam Cie, ale to działo się tak szybko. Najpierw Paul po nas przyjechał i dał 15 minut na spakowanie, pojechaliśmy na lotnisko. Lot mieliśmy o 22:00 i byłem zmęczony przez co całą podróż przespałem. Gdy rano się obudziłem pojechaliśmy podpisać jakiś ważny kontrakt, zajęło nam to też sporo czasu. Przepraszam Cię ,ja chciałem zadzwonić wcześniej ale nie miałem kiedy.Wybaczysz mi?-spytał
O- Oj nie wiem Panie Styles, będzie musiał mi się Pan zrewanżować.-droczyła się ze mną
H- Oj niech mi Pani Styles uwierzy, ten rewanż zapamięta Pani do końca życia.
O-Trzymam Cię za słowo. Harry..?
H- Tak?
O-Kiedy wracacie?
H- Jutro koło południa. Jak przyjedziemy to od razu do ciebie wpadnę.
O- Dobrze, kocie.
H- Olu muszę już kończyć bo idziemy coś zjeść. Kocham Cię skarbie. Do jutra.
O-Też Cię kocham. Pa

Ola
Odłożyłam telefon na szafkę nocną.
-I co Nati znalazłaś coś ciekawego?- spytałam przyjaciółki która właśnie miała laptopa na swoich kolanach.
-Nie, po odpisywałam tylko dla niektórych fanów chłopaków, bo zadają mi ciągle jakieś pytania albo życzą szczęścia w związku z Lou. To Harry dzwonił, prawda?! I co kiedy wracają?
-Tak to on. Jutro koło południa.
Nagle do pokoju wleciały dziewczyny i usiadły na łóżku obok nas.
(K-Klaudia, M-Magda, N-Natalia, B-Basia, O-Ola)
K-Dziewczyny, dziewczyny!
M-Albo chłopaki coś kombinują, albo coś się dzieje nie tak.
B-Gdy Magda powiedziała że musimy się powoli zbierać, oni wstali z kanapy i Liam powiedział że nas odwiezie. Rozumiecie?! Oni nie zatrzymywali nas, wręcz przeciwnie jakby chcieli się nas pozbyć z domu, od razu.
O-To jest bardzo dziwne.
K-Może oni już mają nas dość. Jedni z nich wyjeżdżają drudzy "wyganiają". Może po prostu już nic do nas nie czują i znaleźli sobie inne dziewczyny.
N-Dlaczego oni nie mogą z nami tak po prostu zerwać, tylko robią nam jeszcze nadzieje.
B-Dziewczyny co wy mówicie?! To nie może być prawda! Przecież wiecie jak oni nas bardzo kochają, nie myślcie nawet tak!
O-Ona ma racje dziewczyny! Może nie długo się dowiemy dlaczego tak dziwnie się zachowują. Dobra chodźmy zjeść kolacje.-krzyknęła Ola i tak właśnie zrobiłyśmy. 
Zjadłyśmy kolacje i po czym każda z nas poszła do swojego pokoju. Wzięłam z szafki piżamę po czym poszłam zrobić wieczorną toaletę i położyłam się do łóżka. Nie chciało mi się spać dlatego usiadłam na łóżku. Nie chciało mi się spać dlatego opierając się o ścianę, na kolanach położyłam laptopa, włączyłam twittera i zaczęłam sprawdzać dzisiejsze twitty. Jeden z nich przyciągnął moją uwagę,był on wstawiony 5 min. temu przez Harrego.
"Życie przynosi różne problemy,
Czasem trudne do rozwiązania
Ale trzeba chociaż spróbować znaleźć do nich rozwiązanie
Choćby było to trudne i trzeba by było coś poświęcić
By być przy osobie którą się kocha"

Nie rozumiałam co miał na myśli pisząc tego twittera a bardzo mnie to ciekawiło, bo miałam przeczucie że to jest związane ze mną. Sama już nie wiem. Jutro spróbuje to z niego wyciągnąć.
Siedziałam jeszcze trochę na internecie lecz w końcu wyłączyłam go i poszłam spać, zasnęłam bez problemu.

Natalia
Obudziłam się około 9, wstałam, zrobiłam poranną toaletę. Spojrzałam się za okno, słońce było już dosyć wysoko a niebo był czyste, więc zapowiada się piękna pogoda na dziś. Postanowiłam więc że założę krótkie czarne spodenki i turkusowy t-shert a włosy zostawiłam rozpuszczone tylko je rozczesałam. Poszłam na dół. W kuchni siedziały już dziewczyny, ale były nadal w swoich piżamach.
-hej -przywitałam się z nimi
-Hej.-odpowiedziały
Usiadłam obok nich przy stole a one podały mi talerz na których leżały kanapki.
-Masz, jedz, my już jadłyśmy.-powiedziała Klaudia, przysuwając talerz w moją stronę.
-Dzieki.-odpowiedziałam
-Co będziemy robić za nim chłopcy nie przyjadą?-spytała Madzia
-Musimy jechać po balony,jakieś ozdoby do pokoi na imprezę Liama, a w jutro pojedziemy tylko po jedzenie i alkohol. No i muszę zamówić tort.- powiedziała Basia
-No dobra dobra.-przytaknęłyśmy jej.
Zjadłam śniadanie i dziewczyny poszły się przygotować do wyjścia,wzięłam torebkę z portfelem, telefonem i  założyłam moje turkusowe konwersy, po drodze wzięłam kluczyki do samochodu który wypożyczyłam i poszłam wyjechać nim z garażu. Po chwili dziewczyny siedziały obok mnie i pojechałyśmy do centrum. Po 20 minutach byłyśmy na miejscu. Zaczęłyśmy więc szukać potrzebnych nam rzeczy.

Louis
Z chłopakami załatwiamy nasze sprawy na mieście już od 7:00, ale jeszcze nam trochę zostało. Kiedy tak chodzimy po mieście, co chwile  Niall lub Zayn się odłanczają, by znaleźć jakiś prezent dla Liama, ja z Harrym kupiliśmy mu już podczas naszego wyjazdu. W końcu coś kupili. A my pozałatwialiśmy już nasze sprawy.Była godzina 11:26. Postanowiliśmy pojechać do dziewczyn.
-Zayn, napisz do Klaudii, czy są w domu, bo ja z Harrym nie bedziemy pisać by miały niespodziankę.-powiedziałem do chłopaka
-Ok.-potwierdził Zayn
-Mam pomysł!-krzyknął Harry...
-To mów.-powiedziałem
-Zróbmy tak... - Harry opowiedział nam o swoim pomyśle i tak postanowiliśmy zrobić.

Zayn
Napisałem do Klaudii.
Hej skarbie? Jesteście w domu bo z Niallem i Liamem chcemy do was wpaść?

 Nie musiałem długo czekać na odpowiedź.
Tak, właśnie wróciliśmy z centrum, bo kupowałyśmy kilka dodatków na jutrzejszą imprezę. Z Niallem i Liamem? To chłopaki jeszcze nie wrócili?

Odpisałem
Dzisiaj niestety nie wrócą, zajmie im to więcej czasu niż myśleli. To za 10 minut bedziemy. Kocham Cię.

Czekamy, też Cię kocham.

Podjechaliśmy pod dom dziewczyn i zaczęliśmy "plan Harrego". Wyszedłem z mojego nowego auta razem z Liamem i Niallem i skierowałyśmy się w stronę drzwi.Zadzwoniliśmy dzwonkiem.Otworzyła nam Basia, przywitała się z nami buziakiem w policzek a z Liamem w usta i poszliśmy do salonu, tam siedziała reszta dziewczyn.Przywitaliśmy się z nimi i usiedliśmy obok swoich dziewczyn.Zauważyłem że Ola z Natalią są smutne pewnie dlatego że chłopaków nie ma. Rozmawialiśmy z dziewczynami gdy nagle po domu rozszedł się głos dzwonka domowego.
-Czekacie na kogoś?-spytał Niall, udając zdziwionego
-Nie.-odpowiedziały wszystkie
-Ja otworze -powiedziała Natalia i skierowała się w stronę drzwi, po chwili usłyszeliśmy głośny...

******************************************
Ostatnio nie pisałam, bo miałam dużo nauki, ale zbliża się koniec roku więc nauki jest co raz mniej i czasu na pisanie bede miała co raz więcaj. Proszę o opinie w komentarzach na temat mojego bloga. Miłego czytania mojego blaga.



4 komentarze:

  1. Świetne opowiadanie czekam na kolejny rozdział z ciekawością;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bym chciała dostać sms od Zayna o treści "kocham cię"!!!!!!!!!!!! :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam że Ci to pisze ale pisze się "CONVERSY" a blog poprostu CUDNY *_*

    OdpowiedzUsuń