sobota, 18 maja 2013

Rozdział 24

Ola
Miałam nadzieje że to Harry, jednak to nie on. To był Zayn z Klaudią, która zapomniała kluczy. Poszli do salonu na kanapę. Wróciłam do kuchni i usiadłam przy stole,czekając na Harrego. Po niecałych 5 minutach znowu zadzwonił dzwonek,poszłam więc je otworzyć. W drzwiach stał chłopak na którego czekałam, ubrany w czarne rurki i niebieski t-shert oraz niebieskie konwersy. Uśmiechnęliśmy się do siebie i Harry chciał znów mnie pocałować w usta.
-Jeszcze sobie nie zasłużyłeś, skarbie.-powiedziałam
-Dobra jedziemy.-powiedział Harry ciągnąc mnie za rękę do swojego samochodu (audi r8)
-A gdzie my jedziemy?-spytałam gdy wsiedliśmy do samochodu
-Niespodzianka.-droczył się
-No powiedz.
-Nie bo nie będzie niespodzianki.
-To nic, no powiedz.-namawiałam go ruszając palcami lekko jego policzka
-Kochanie i tak ci nic nie powiem. Skoro ja muszę wytrzymać bez twoich słodkich buziaków, to ty musisz też wytrzymać.
Włączyłam radio i jechaliśmy tak jeszcze 20 minut
-Daleko jeszcze-spytałam mojego kierowcy.
-Zaraz będziemy na miejscu.
Po niecałych 3 minutach Harry zaparkował na jakimś "pustkowiu", podczas drogi zauważyłam tylko tyle że wyjechaliśmy z miasta. Niedaleko nas stał las i było słychać szum wody.
-Gdzie jesteśmy?-spytałam
-Chodź Ci pokarze.
Złapał mnie za rękę i szliśmy w stronę szumu wody. Gdy byliśmy na miejscu, przed sobą zauważyłam piękny widok. To była duża plaża nad jeziorem, była tam bardzo czysta woda i piękne zachodzące słońce.Ludzi nie było już na plaży.
-I jak Ci się podoba?-spytał się mnie chłopak
-Tu.. jest przepięknie. Jeszcze nigdy nie widziałam tak pięknego widoku.
-To się cieszę że Ci się podoba.
Harry rozłożył koc na piasku, który przyniósł z auta i koszyk z jedzeniem. Widać wszystko ma dobrze zaplanowane. Usiadłam na kocu po między nogami chłopaka,tyłem do niego, a on przytulił się do moich pleców. Oglądaliśmy piękny widok przed nami.
-Dziękuję Harry, że mi pokazałeś te miejsce jest cudowne.-skierowałam słowa do chłopak
-To chyba zasłużyłem sobie na buziaka?-spytał z nadzieją Harry
-Jak najbardziej.-odwróciłam głowę w jego stronę i pocałowałam chłopaka gdy po dłuższej chwili chciałam się od niego oderwać, chłopak trzymał mnie jeszcze mocnej przedłużał cudowny pocałunek. Gdy musiał zaczerpnąć powietrza oderwaliśmy się od siebie.
-Och ty kocie, udusisz mnie kiedyś.-śmiałam się do chłopaka
-Oj już nie narzekaj. Kocham Cię.
-Ja Ciebie też. Chodźmy do wody.-zapropanowałam
-Dobrze.
 Rozebraliśmy się do bielizny i weszliśmy do wody. Była letnia, bo przez cały dzisiejszy dzień słońce ją nagrzało. Wygłupialiśmy się przez cały czas a gdy zrobiło się chłodno wyszliśmy z wody,po czym gdy trochę wyschliśmy, ubraliśmy się w swoje ciuchy. Zjedliśmy to co przyniósł Harry w koszyku, a mianowicie naleśniki i truskawki z bitą śmietaną. Pomyślałam sobie "To jest po prostu mój ideał."
-Harry może wracajmy już do domu, bo się robi chłodno?-zaproponowałam
-Dobrze ale do mojego domu bo to jeszcze nie koniec mojego rewanżu. Mam dla ciebie drugą niespodziankę.
-No dobrze.-ciekawiło mnie co on mógł jeszcze wymyślić.
Podróż do domu minęła mi jakoś szybciej, bo przez całą drogę rozmawiałam z chłopakiem.
Podjechaliśmy pod dom i w nim paliło się jedno światło, jak dobrze pamiętam to w pokoju Liama. Weszliśmy do domu, Harry zaniósł koszyk do kuchni i wrócił do mnie do salonu.
-Kotek, daj mi 10 minut i po ciebie przyjdę,ok?
-Dobrze ale 10 minut.
Włączyłam więc telewizor a Harry poszedł do swojego pokoju. Kiedy minął określony czas, Harry nadal nie przyszedł, więc postanowiłam sama do niego pójść. Skierowałam się więc na górę i mijając pokoje chłopaków usłyszałam w pokoju Liama śmiechy. W końcu weszłam do pokoju mojego chłopaka,lecz nikogo w nim nie było. Postanowiłam wejść do łazienki bo tam paliło się światło. Gdy otworzyłam drzwi, po prostu mnie zamurowało. W dużej wannie była przyszykowana ciepła woda z pianą a w całej łazience były pozapalane świeczki o zapachu różanym i porozrzucane płatki róży. To było przepiękne.
-Właśnie miałem po Ciebie iść. I jak Ci się podoba?-usłyszałam za sobą głos Harrego
Odwróciłam się w jego stronę i zaczęłam go całować, on zaczął odwzajemniać pocałunek. Całowaliśmy się co raz namiętniej, gdy nagle Harry przerwał go.
-To oznacza że Ci się podoba i wybaczasz mi wyjazd?-spytał
-Tak skarbie. Chodźmy do łazienki się zrelaksować, bo się napracowałeś przy jej robieniu.
Pociągnęłam chłopaka za rękę do łazienki, rozebraliśmy się i zaczęliśmy się relaksować w wannie, przytuleni do siebie.
-Kocham Cię Harry.-powiedziałam
-Ja ciebie mocniej.-odpowiedział
-Nie prawda, bo ja i nie sprzeczaj się ze mną bo nie wygrasz.
-Nie będę się sprzeczał ale wiedz że i tak ja Cię kocham bardziej.
-Skoro tak to pakarz mi jak mnie mocno kochasz.-powiedziałam ze wzrokiem diabełka
-Dobrze, sama tego chciałaś.
Harry wyszedł z wanny i podchodząc do mnie wziął mnie na ręce i zaprowadził do pokoju. Nie patrząc na to że jesteśmy mokrzy położył mnie na łóżku i sam oparł się o nie nade mną. Zaczął mnie całować, co raz namiętniej i namiętniej,po chwili zaczął schodzić w dół z pocałunkami. W końcu jego usta czułam już na prawie całym swoim ciele. Po chwili wrócił znowu do moich ust i wtedy nasze ciała się złączyły. Uwielbiam czuć go tak blisko siebie. Czuję się wtedy wspaniale i bezpiecznie.
Liam
 Wczoraj siedziałem w moim domu z Basią. Świetnie się bawiliśmy. Ok 23:00 włączyłem jakiś film ale po pół godzinie zasnęliśmy
Rano (Dzień imprezy niespodzianki dla Liama)
PRZED OSTATNI DZIEŃ DZIEWCZYN W LONDYNIE
Kiedy sięgałem po telefon na szafkę nocną, by sprawdzić która godzina, zwaliłem szklaną ramkę ze zdjęciem na którym byłem z moją dziewczyną. Basia się od razu obudziła przez hałas zbitek ramki....

*********************************************
 Dziękuję za poprzednie komentarze oraz za to że czytacie mojego bloga.

 

3 komentarze:

  1. ohh, Harry jest pomysłowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietne opowiadanie, po prostu genialne, nie czytałam lepszego i jestem ciekawa co będzie dalej;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Romantycznieeeee <3

    OdpowiedzUsuń