Ola
Po przeczytaniu przez Basię liściku otworzyłyśmy kartonik a w nim były drobne prezenty dla każdej z nas. Każda dostała po dwie srebrne bransoletki z inicjałami.Na jednej każda ma inicjały naszej całej 'paczki' a na drugiej inicjały swoje i swojego chłopaka. Każda także dostała takie same zdjęcie naszej 'paczki' w pięknej jasno siwej ramce które było zrobione około trzech tygodni temu. Bardzo się ucieszyłyśmy z tych prezentów.
-Dziewczyny zadzwońmy do chłopaków przez skaypa by im podziękować-powiedziała Klaudia
Wszystkie poparły.
-Poczekajcie napisze do nich najpierw czy mogą w ogóle rozmawiać.-powiedziała Basia
Basia
Napisałam sms'a do Liama
-"Hej Kotek, Przeszkadzam? XX"
-"Hej Skarbie, Ty nigdy XX"
-"Jesteś z resztą chłopaków?"
-"Tak, a coś się stało?"
-"Nie,a co porabiacie?"
-"Właśnie dziś mamy dzień odpoczynku, na spakowanie się i takie tam.A co tam u was?"
-"No właśnie chciały byśmy z wami teraz pogadać przez skaypa. Możecie?"
-"Jasne, to będziemy za 5 minut. Kocham Cię.XX"
-"Czekamy. Ja Ciebie też. XX"
-Za 5 minut mają wejść .-oznajmiłam
Poszłam więc na górę po laptopa i zeszłam z nim na dół do salonu. Po uruchomieniu go włączyłam skaypa.
-Już są chłopcy.-powiedziałam,po czym dziewczyny usiadły bliżej mnie tak by każdą było widać w kamerce.Po chwili już chłopcy do nas dzwonili. Od razu odebrałam połączenie i zobaczyłyśmy w ekranie Zayna, Nialla i Lou, który trzymał laptopa.
-Hej wam.-przywitałyśmy ich.
-Hej.-Odpowiedzieli
-A gdzie reszta?-spytała Ola
-Na razie nie mogą podejść bo właśnie kończą robić jakieś przysmaki w kuchni.-odezwał się Nialler
-A słyszą nas chociaż?-Magda
-Tak.-Zayn
-No to chciały byśmy wam...-przerwano mi
-Już jesteśmy.Hej dziewczyny.-odezwał się Liam a z nim Harry.
Nagle kamera się poruszyła i laptopa nie trzymał już Lou tylko Liam,który siedział obok Zayna i Harrego.
Usłyszeliśmy wtedy..
-Ejj Daddy.. to ja miałem trzymać laptopa.-Lou
-Twoja kolej już minęła.-Liam
-Nie prawda.-sprzeciwił się Lou i zaczął udawać że płacze
-Kochanie no chodź tu do mnie. Przytul się.-powiedział Harry do Lou
Ten wtedy podszedł do niego, usiadł mu na kolanach i go przytulił.
-Kocham Cię.-Lou
-Ja ciebie też.-Harry
Reszta chłopaków którzy to obserwowali i my zaczęliśmy się śmiać.Harry też się nie mógł powstrzymać.Wtedy Lou odsunął się od Hazzy ale dalej siedział mu na kolanach.
Kiedy się już troszkę uspokoiliśmy jeden z chłopaków zapytał.
-To co dziewczyny chciałyście nam powiedzieć?-Zayn
-Chciałybyśmy wam bardzo podziękować za wasze prezenty. Bransoletki i zdjęcia są świetne.-Basia
Dziewczyny wtedy mnie poparły
-Cieszymy się że wam się podobają. -Zayn
-I to bardzo-Magda
Rozmawialiśmy jeszcze przez półtora godziny. Nadchodził już wieczór więc z dziewczynami zrobiłyśmy poranną toaletę.
Chłopcy chodź jutro jest ich ostatni dzień tam to ma on być bardzo dla nich pracowity. Z rana mają mieć dwa wywiady a po południu koncert.
*Dwa dni późnej-niedziela*
Siedzimy z dziewczynami na lotnisku i czekamy na chłopaków, którzy mieli za raz wylądować.Każda z nas była taka szczęśliwa, że będzie już mogła być tak blisko swojego chłopaka.5 minut później zobaczyliśmy że prywatny samolot chłopców ląduje a po 10 minutach zobaczyliśmy naszych chłopców wychodzących po kolei z samolotu ze swoimi bagażami. Nie wytrzymałyśmy z dziewczynami aż do nas podejdą, szybko do nich pobiegłyśmy. Każdy z nich widząc nas puścił swoje bagaże i wyciągnął ręce w kierunku swojej dziewczyny. Nie zatrzymywałyśmy się tylko od razu 'wleciałyśmy' w ich ramiona.
Chciałam żeby ta chwila się nie kończyła.
-Tęskniłem.-Liam
-Ja też,bardzo.-odpowiedziałam
Przywitałyśmy się z resztą chłopców, po czym wzięli swoje bagaże i pojechaliśmy ich busem do ich domu.
Gdy byliśmy na miejscu była dopiero 10 rano więc mieliśmy dużo czasu na spędzenie czasu z chłopakami. Praktycznie cały dzień. Ani oni, ani my nie byliśmy głodni więc każda para do pokoju chłopców.
Weszłam z Liamem do jego pokoju, po czym chłopak odłożył bagaż na ziemie i położył się na łóżko.
-Skarbie chodź tu do mnie.Liam, pokazał miejsce obok siebie
-Ale skarbie może pójdziemy na spacer do parku, co? Taka ładna pogoda.-usiadłam na brzegu łóżka.
-Basiu a możemy troszkę później, bo teraz chciał bym troszkę odpocząć. Hmm?
-Dobrze. Odpoczywaj.-położyłam się obok niego przytulając go, a on objął mnie rękoma.
Leżeliśmy tak w ciszy aż w końcu nie wiem nawet kiedy zasnęliśmy. Bardzo za nim tęskniłam i za tą jego bliskością, dlatego cieszyłam się chwilą.
Obudziłam się o 12:40. Coo? Przecież ja się w nocy wyspałam, dlatego nie wiem dlaczego tak długo drzemałam.Ja zwykle w dzień to zasnąć nie mogę, a teraz?! Może było mi aż tak dobrze przy Liamie.Zdecydowałam że już nie będę nad tym rozmyślać. Wstałam powoli by nie obudzić chłopaka i zeszłam na dół. W salonie siedziała Klaudia, Ola i Natka.
-Hej, a wy nie z chłopakami?-spytałam
-Nasi chłopcy śpią jak by z jakiejś wojny wrócili, są tacy zmęczeni.-Klaudia
-Liam też, ale wiecie musimy ich zrozumieć. Tyle czasu dzień w dzień koncertowali, podpisywali autografy chodzili na wywiady i cały czas musieli wysłuchiwać tych krzyków głośnych fanek.
-My to rozumiemy dlatego wyszłyśmy z pokoi by mogli spokojne spać.Byłyśmy w pokoju Nialla i on też śpi ale przytulił on tak mocno do siebie Madzie,że nie chciała go budzić, dlatego z nim leży.-Natka
-To skoro jesteśmy przygotowane jutro do szkoły i nie musimy iść do domu to ugotujmy obiad chłopcom.-Ola
Wzięłyśmy więc się za przygotowywanie sałatki greckiej a na deser naleśniki z owocami i bitą śmietaną. Gdy już wszystko przygotowałyśmy minęło około 2 godzin. Przygotowałyśmy jeszcze ładnie stół, położyłyśmy na nich dania i każda poszła sprawdzić czy się jej chłopak obudził.
Ola
Otworzyłam drzwi od pokoju Harrego i zobaczyłam że chłopak nadal śpi. Podeszłam więc do niego i usiadłam na brzegu łóżka i patrzałam na chłopaka. On tak słodko wygląda jak śpi-pomyślałam. Nie chciałam go budzić ale chciałam żeby chociaż troszkę tego dnia spędził ze mną. Zbliżyłam więc jego twarz do niego i zaczęłam go całować po policzku a następnie po szyi, gdy to nie skutkowało zaczęłam więc go całować w usta delikatnie, lecz też się nie budził. Postanowiłam że sobie odpuszczę. Na dole dziewczyny już razem z Madzią oznajmiły mi że reszta chłopców też śpi. Zdecydowałyśmy z dziewczynami że schowamy obiad do lodówki i wrócimy do domu. Schowałyśmy więc go i napisałyśmy dla nich wiadomość.
"Kochani chłopcy, zrobiłyśmy wam obiad, lecz tak słodko spaliście, że nie miałyśmy serca was obudzić. Po paru godzinach w końcu próbowaliśmy was wybudzić ale byliście zbyt zmęczeni. Obiad macie w lodówce. Smacznego. Kochamy Was. Wasze dziewczyny.
Ola, Klaudia, Basia, Madzia i Natka XXXXX
********************************************
Długo nie wstawiałam rozdziału bo mi na to zbyt zajęty czas nie pozwalał.
Teraz obiecuję wam że przygody bohaterów w najbliższym czasie będą ciekawsze. Dlatego będzie warto na nie czekać. Już nie mogę się doczekać ich wstawienia na bloga. Miłego czytania. Pozdrawiam i zapraszam do komentowania. Jak macie jakieś prośby, itp. to piszcie w komentarzach Od 30 rozdziału będę miała dla was niespodziankę. Ale to już niedługo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz